Witam :)
Heh miałam dodawać post codziennie lub co 2 dni ale chyba nie wypali,a przynajmniej na razie nie :c
Dzieję się tak z powodu pracy ale mam nadzieję,że się ona niedługo skończy :D
Dostałam już drugą propozycję zrobienia wystawy autorskiej *.*
To niezmiernie miłe propozycje ale nadal się zastanawiam... Już kilkanaście osób mnie motywowało (nawet dawni nauczyciele) i dziękuję im za to! To dla mnie wiele znaczy,że moje zdj podobają się innym ;)
Tytuł postu jest taki ponieważ zrobiłam zdj kota Rudego (ja go tak nazywam,a prawdziwego imienia nie znam xD ) i wyszedł od na Garfield :D

Przyznam się bez bicia,że nasza sesja wyglądała zabójczo :D
Stałam przy kocie i gadałam do niego hahaha :D
Tak serio gadałam np. żeby się raczył ładnie do mnie odwrócić i przez chwile nie ruszać!
Niestety niezbyt wiele to pomogło bo ciągle przyłaził i się łasił :c
W sumie zaczęłam też trochę bawić się ustawieniami na aparacie i myślę,że zdj wyszły ciekawie :)
O to efekty mojej ciężkiej pracy z Rudym :)